Jesień to idealny moment, żeby trochę zmienić wnętrze. Ale czy naprawdę trzeba wymieniać firany, zasłony, dekoracje i pół wyposażenia domu? Absolutnie nie!
Dzisiaj zapraszamy Was trochę bardziej prywatnie – do domu Uli i Moniki. Pokażemy Wam dwa różne wnętrza i dwa pomysły na jesienną metamorfozę: salon Moniki oraz kuchnię z jadalnią i pięknym wykuszem w domu Uli.
Co ciekawe, w obu przypadkach punktem wyjścia była spokojna, neutralna baza. A największą zmianę zrobił jeden kolor – ciepły rdzawy odcień, który pojawił się na zasłonach, poduszkach, bieżnikach i niewielkich dekoracjach.
Zobaczcie, jak niewiele czasami potrzeba, żeby wnętrze nabrało zupełnie innego charakteru. Inspiracje w domu na jesień specjalnie dla Ciebie.

Jesień w salonie Moniki – beż, rdzawy kolor i naturalne dodatki
U Moniki wrzesień oznacza już jedno: czas pożegnać letnie dekoracje.
Bazą salonu pozostają beżowe zasłony i neutralne firany. I właśnie takie rozwiązanie daje ogromne możliwości, ponieważ nie trzeba przy każdej zmianie pory roku wymieniać całej dekoracji okna.
Beż świetnie współgra zarówno z letnią zielenią, jak i wiosennymi pastelami. Jesienią natomiast można połączyć go z karmelem, brązem, bordo, oliwkową zielenią lub – tak jak zrobiła Monika – z modnym rdzawym kolorem.
To właśnie on stał się motywem przewodnim całego salonu.
Jesienny stół – nie trzeba zmieniać całej aranżacji


Na stole pozostał beżowy obrus wykonany z tej samej tkaniny co zasłony. Żeby nadać mu bardziej jesienny charakter, pojawił się na nim dekoracyjny pas uszyty z naszej nowej tkaniny w delikatne listki.
To prosty sposób na wykorzystanie tkaniny ze wzorem bez przytłaczania całego wnętrza.
Na środku stołu Monika wykorzystała wieniec dekoracyjny. Zamiast jednak tradycyjnie powiesić go na drzwiach, stworzyła z niego bazę jesiennej kompozycji.
Do środka trafiły dekoracyjne dynie LED, które w ciągu dnia są ozdobą, a wieczorem tworzą delikatne, przytulne światło.
I właśnie takie rozwiązania lubimy najbardziej – ładne, ale również praktyczne.



Dynie, świece i trochę natury
Motyw dyni pojawia się również w innych miejscach salonu.
Monika wykorzystała między innymi wysokie świeczniki, na których zamiast tradycyjnych świec znalazły się dynie oraz delikatne gałązki w rdzawym kolorze.
To dobra podpowiedź: nie zawsze musimy używać dekoracji zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Wazon, świecznik, wieniec czy patera mogą być bazą zupełnie nowej aranżacji.
Jesienny klimat uzupełniają również świece LED w spokojnym, beżowo-kaszmirowym kolorze.
Do takich kompozycji świetnie pasują także naturalne dodatki przyniesione ze spaceru – kasztany, żołędzie, liście czy niewielkie gałązki.

SKLEP: DYNIA



Poduszki – najszybsza metamorfoza kanapy
Jednym z najłatwiejszych sposobów na sezonową zmianę salonu są poszewki dekoracyjne.
Na kanapie Moniki pojawił się miks:
- poduszek z tkaniny w jesienne listki, SKLEP
- gładkich beżowych poszewek, które mogą pozostać przez cały rok,
- jednej mocniejszej poduszki w rdzawym kolorze.
Dzięki temu wzór i kolor nie dominują nad całym wnętrzem, ale sprawiają, że zdecydowanie bardziej czuć w nim jesień.
Jeżeli wolicie ciemniejsze aranżacje, rdzawy kolor można zastąpić na przykład głębokim brązem.
Najważniejsza zasada? Nie wszystko musi być we wzory.
Jeżeli wybieramy wzorzystą poduszkę czy bieżnik, dobrze połączyć je z kilkoma spokojnymi, jednokolorowymi elementami.

Wzorzysty bieżnik jako mały, ale ważny akcent
Wzór pojawił się również na ławie.
Przy jednokolorowych zasłonach, neutralnej firanie i spokojnych meblach bieżnik z delikatnym motywem liści ożywia aranżację, ale jej nie przytłacza.
I ma jeszcze jedną, bardzo praktyczną zaletę – na wzorzystych tkaninach zdecydowanie mniej widać drobne zabrudzenia.
Czasami właśnie taki jeden niewielki element wystarczy, żeby połączyć ze sobą całą aranżację.



Zaglądamy do domu Uli – jesienna kuchnia z wykuszem
Z salonu Moniki przenosimy się do kuchni i jadalni w domu Uli.
Tutaj jesienna zmiana wygląda trochę inaczej.

Samo wnętrze utrzymane jest przede wszystkim w bieli i szarości, czyli kolorach raczej chłodnych. Latem wykusz zdobiły zasłony w odcieniach niebieskiego.
Na jesień Monika namówiła Ulę na zmianę.
I wystarczyła właściwie zmiana koloru zasłon, żeby całe pomieszczenie stało się wizualnie cieplejsze i bardziej przytulne.
Te same okna, zupełnie inny klimat
W jesiennej wersji w wykuszu pojawiły się zasłony łączące śmietankę, szarość, beż oraz rdzawy akcent.
To bardzo dobry przykład tego, jak mocno tekstylia wpływają na odbiór pomieszczenia.
Biało-szara kuchnia nadal pozostaje jasna i elegancka, ale beże oraz rdzawy kolor sprawiają, że nie wydaje się już chłodna.
Od razu robi się bardziej jesiennie. To takie wnętrze, w którym aż chce się usiąść przy stole z kubkiem gorącej herbaty.



Neutralne rolety rzymskie – baza, która zostaje na dłużej
W kuchni Uli znajdują się rolety rzymskie w delikatne śmietankowe paseczki.
I tutaj ponownie pojawia się zasada, którą bardzo lubimy: warto stworzyć neutralną bazę, którą później można zmieniać za pomocą szczegółów.
Rolety pozostają te same, natomiast wraz z porą roku mogą zmieniać się ich dekoracyjne elementy.
Jesienią pojawiło się ażurowe wykończenie z motywem nowoczesnych, geometrycznych listków.
Dzięki temu nie trzeba wymieniać całej rolety, żeby dekoracja okna pasowała do nowego sezonu.


Rdzawy kolor powtarzamy w kilku miejscach
Tak samo jak w salonie Moniki, również w kuchni Uli rdzawy kolor nie występuje tylko w jednym miejscu.
Pojawia się na:
- lamówce zasłon,
- poduszkach,
- bieżniku na stole,
- podkładkach i niewielkich dodatkach.
Dzięki temu zasłony nie wyglądają jak przypadkowy element dekoracji. Kolor z okna zostaje powtórzony w pozostałej części pomieszczenia i cała aranżacja zaczyna tworzyć spójną całość.
To jedna z najprostszych zasad, którą możecie wykorzystać również we własnym domu.
Jeżeli na zasłonie pojawia się charakterystyczny kolor, spróbujcie powtórzyć go jeszcze w dwóch lub trzech miejscach – niekoniecznie w identycznym odcieniu.




Przy czterech wzorzystych zasłonach dodatki powinny być spokojniejsze
Wykusz Uli jest bardzo dekoracyjny sam w sobie. Znajdują się w nim cztery zasłony wykonane z tkaniny o nieregularnym wzorze.
Dlatego na stole pojawił się już jednokolorowy bieżnik w rdzawym odcieniu. SKLEP

To ważne, ponieważ zbyt wiele różnych wzorów na niewielkiej przestrzeni mogłoby wprowadzić chaos.
Jednolity bieżnik wydobywa rdzawy kolor z zasłon, ale jednocześnie uspokaja całą aranżację.
I tu dochodzimy do kolejnej zasady:
jeżeli główny element wnętrza jest wzorzysty, pozostałe dodatki niech będą spokojniejsze.



Jedna tkanina – kilka możliwości
Tkanina wykorzystana na zasłony Uli pochodzi z naszej katalogowej kolekcji hiszpańskiej.
Ten sam materiał można wykorzystać jednak na wiele sposobów.
Pięknie prezentuje się jako klasyczna zasłona zestawiona z beżową firaną na taśmie wave, ale może być również wykorzystany do uszycia rolety rzymskiej.
To świetna opcja szczególnie tam, gdzie chcemy bardziej zasłonić okno, ale nie mamy miejsca na tradycyjne zasłony po bokach.
Tkanina dostępna jest także w innych zestawieniach kolorystycznych – między innymi w odcieniach zieleni, mięty i szałwii oraz w spokojnej wersji niebieskiej połączonej ze śmietanką i jasnym brązem.
Dzięki temu ten sam wzór może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od charakteru wnętrza.



Salon Moniki i kuchnia Uli – co łączy te dwie aranżacje?
Dwa różne domy, dwa różne pomieszczenia, ale jedna bardzo podobna zasada dekorowania.
W obu wnętrzach nie zmieniałyśmy wszystkiego.
Została neutralna baza, a jesienny charakter wprowadziły:
- tekstylia,
- jeden przewodni kolor,
- delikatny wzór,
- sezonowe dekoracje.
U Moniki rdzawy kolor pojawia się głównie w poduszkach, bieżnikach i dekoracjach.
U Uli mocniejszym punktem aranżacji są zasłony w wykuszu, a ich kolor został następnie powtórzony na stole i w pozostałych dodatkach.
Efekt jest podobny – oba wnętrza stały się cieplejsze, bardziej przytulne i jesienne, mimo że ich baza pozostała praktycznie niezmieniona.
Jak przygotować własny dom na jesień?
Jeżeli planujecie jesienną metamorfozę, nie zaczynajcie od wymiany wszystkiego.
Najpierw spójrzcie na to, co już macie.
Neutralne firany? Beżowe zasłony? Jasna sofa? Szara kuchnia? Drewniany stół?
To może być idealna baza.
Wybierzcie później jeden jesienny kolor, który najbardziej Wam się podoba – rdzawy, karmelowy, brązowy, oliwkowy, bordo lub głęboką zieleń – i powtórzcie go w kilku miejscach.
Dodajcie poduszkę, bieżnik, dekorację stołu, gałązkę w wazonie albo niewielki detal na dekoracji okna.
Nie potrzeba wiele.
Bo czasami właśnie zmiana zasłon, kilku poszewek i dodatków potrafi zmienić odbiór całego wnętrza.
Jeżeli potrzebujecie pomocy w dobraniu firan, zasłon lub rolet do swojego domu, pamiętajcie, że w Firany Adamski szyjemy dekoracje okienne na wymiar w naszej pracowni w Dobrodzieniu. Możecie również skorzystać z naszego doradztwa i wspólnie z nami stworzyć aranżację dopasowaną do Waszego wnętrza. DARMOWA KONSULTACJA ONLINE

